Z danych uzyskanych przez Gazetę Krakowską wynika, że spadek chorych leczonych na nowotwory w ostatnich miesiącach wynosi aż 40 proc.

„Liczba porad pierwszorazowych w przychodniach onkologicznych na terenie Małopolski z 1353 w marcu 2019 spadła do 877 w marcu 2020. Dane za kwiecień są jeszcze gorsze. W ubiegłym roku w kwietniu porad odbyło się 1283 natomiast w tym roku jedynie 577.” – pisze Patrycja Dziadosz.

Ustalenia Gazety Krakowskiej są zgodne z tym, co dzieje się w Centrum Radioterapii Amethyst. W kwietniu 2019 roku radioterapię rozpoczęło tutaj 220 pacjentów, gdy w kwietniu 2020 roku tylko 139. Spadek jest związany ze stanem epidemii, choć jego przyczyn jest kilka. Pacjenci z już zdiagnozowanym nowotworem mogli mieć problem z przeprowadzeniem badań diagnostycznych albo ich zaplanowane zabiegi operacyjne zostały przesunięte. Inna część pacjentów nie została w ogóle zdiagnozowana, ponieważ przychodnie podstawowej opieki medycznej pracowały już od marca głównie w trybie konsultacji telefonicznych. To mogło ograniczyć wykrywanie niepokojących objawów i opóźnić diagnostykę. Do tego dołączył się lęk wielu osób przed wizytą w przychodni lub szpitalu. Ludzie obawiali się zarażenia koronowirusem, więc odraczali wszelkie kontakty ze służbą zdrowia.

– Terapia onkologiczna to leczenie ratujące życie. Nie może być przerwana, przesunięta czy zaniechana, nawet w tak trudnej sytuacji jak epidemia koronawirusa. Szpitale onkologiczne wprowadziły wszelkie procedury bezpieczeństwa, aby przyjmować chorych. Nie należy w żadnym wypadku czekać. Zatrzymanie procesu rozpoznania i leczenia nowotworu może bowiem prowadzić do fatalnych konsekwencji w postaci malejącej szansy na wyleczenie choroby nowotworowej – podkreślał w Gazecie Krakowskiej dr n. med. Marcin Hetnał, dyrektor medyczny Centrum Radioterapii Amethyst.

Cały tekst można przeczytać tutaj  https://krakow.naszemiasto.pl/koronawirus-liczba-pacjentow-rozpoczynajacych-leczenie/ar/c14-7711291