Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera to jedna z dwóch placówek w Małopolsce, które objęły kompleksową opieką onkologiczną pacjentki z nowotworami piersi. Umowa z małopolskim odziałem NFZ w Krakowie w tym zakresie obowiązuje od stycznia br. Wielospecjalistyczne podejście do leczenia raka piersi jest kluczowe dla zwiększenia wyleczalności tej choroby.

Dziennie ponad 50 kobiet w naszym kraju dowiaduje się, że ma nowotwór piersi (19 tys. stwierdzonych przypadków rocznie). Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet. W Polsce stanowi 23 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory i jest przyczyną śmierci ok. 14 proc. kobiet chorych na raka. Prognozy przewidują, że w 2025 roku stwierdzonych będzie 21 tysięcy zachorowań na tę chorobę.

Konieczność zmian systemowych

Pomimo wzrostu liczby chorych, w wielu krajach Europy maleje śmiertelność spowodowana rakiem piersi. Jednak nie w Polsce, gdzie nadal jest bardzo wysoka. W latach 2010-2016 współczynnik zgonów z powodu raka piersi zwiększył się o 7,2 proc. (raport Narodowego Instytutu Zdrowia – PZH w Warszawie). Konieczne jest jak najszybsze zwiększenie skuteczności leczenia nowotworów piersi. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Mastologicznego (EUSOM) zalecają wprowadzanie wielospecjalistycznych ośrodków leczenia raka piersi tzw. BREAST UNIT, zapewniających kompleksowe i bezpieczne leczenie oraz skracające czas pomiędzy poszczególnymi etapami terapii.

Od tego roku w Polsce skuteczną walkę z rakiem piersi ma ułatwić model kompleksowej opieki onkologicznej (tzw. KON-Pierś). Realizujące go placówki medyczne zapewniają pacjentkom skoordynowaną terapię od momentu postawienia diagnozy, poprzez leczenie chirurgiczne, chemioterapię czy radioterapię, aż po rehabilitację i monitorowanie długofalowych efektów leczenia. Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera i Krakowski Oddział Narodowego Instytutu Onkologii to pierwsze placówki w Małopolsce, które podpisały z Małopolskim Wojewódzkim Oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia umowy na kompleksową opieką onkologiczną pacjentek z nowotworami piersi.

Postęp medycyny w zakresie wiedzy na temat raka i różnorodności stosowanych terapii jest olbrzymi. Wyleczalność raka piersi jest bardzo wysoka. Są kraje gdzie 5-letnie przeżycia sięgają 90 proc. Diagnostyka pozwala na określenie biologicznego podtypu raka piersi i dobranie optymalnego sposobu leczenia, m.in. immunoterapii.

Współczesne terapie onkologiczne stosują rozwiązania indywidualne, ściśle dopasowane do historii choroby danej pacjentki. Obecnie leczenie jest pracą zespołową, a konsylia wielospecjalistyczne w zakresie nowotworów piersi w Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera funkcjonują już od wielu lat.

Wybieramy najlepszy plan leczenia w oparciu o wiedzę i wytyczne medyczne, badania kliniczne, publikacje. Po przeanalizowaniu wszystkich rozwiązań rekomendujemy pacjentce najbardziej skuteczną metodę, ale decyzja ostatecznie należy do niej. Konsekwentnie stawiamy na postępującą indywidualizację leczenia, ponieważ ważny jest nie tylko efekt samego leczenia, ale również jakość życia chorej po przebytej terapii –  dr n. med. Marcin Hetnał, ordynator oddziału radioterapii Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera i dyrektor medyczny Centrum Radioterapii Amethyst, które stanowi część kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentkami z nowotworami piersi w tym szpitalu

Oszczędzić pierś

Chirurgia onkologiczna pozostaje nadal kluczowym elementem terapii nowotworów piersi. Jednak jej zakres ulega istotnym zmianom.

– Mastektomia, czyli amputacja całej piersi jest stosowana coraz rzadziej, a wtedy, gdy jest to możliwe, zastępują ją operacje oszczędzające pierś, które przy pełnej skuteczności leczenia onkologicznego dają mniej powikłań, zapewniają krótszy czas rekonwalescencji pooperacyjnej i dzięki zabiegom onkoplastycznym dają dobre efekty kosmetyczne – mówi Piotr Bodzioch, kierownik poradni leczenia chorób piersi w Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera w Krakowie.

Podejście oszczędzające dotyczy też węzłów chłonnych – w wielu sytuacjach uzasadnionych klinicznie chirurdzy wycinają tylko węzeł wartowniczy zamiast całkowitego usunięcia pachowych węzłów chłonnych.

Leczenie oszczędzające pierś wymaga pełnej współpracy chirurga onkologicznego, radiologa, onkologa klinicznego i radioterapeuty. Często rozpoczyna się ono na długo przed operacją, gdy odpowiednio zaplanowane leczenie systemowe umożliwia redukcję wielkości guza nowotworowego na tyle, że operacja będzie mniej rozległa i pozwoli pacjentce na zachowanie piersi.

Integralnymi składowymi leczenia skojarzonego raka piersi są chemioterapia, immunoterapia, terapia hormonalna czy radioterapia. Aby takie leczenia było możliwe niezmierne ważne jest rozpoznanie raka piersi na wczesnych etapach rozwoju – podkreśla Piotr Bodzioch.

Zwiększyć precyzję i skuteczność

Różnorodność metod obejmuje dzisiaj również samą radioterapię. W Centrum Radioterapii Amethyst stosowana jest tradycyjna radioterapia (teleradioterapia), gdzie promieniowanie generowane jest przez specjalne urządzenie (akcelerator) w pewnym oddaleniu od ciała pacjenta oraz brachyterapia, w której źródło promieniowania umieszcza się bezpośrednio w guzie lub miejscu po jego usunięciu. W leczeniu skojarzonym łączy się teleradioterapię z chirurgią i chemioterapią, ale też nierzadko teleradioterapię z brachyterapią.

W leczeniu nowotworów piersi ważna rolę odgrywa brachyterapia, która najczęściej jest stosowana po operacyjnym usunięciu guza piersi. Ma na celu zmniejszenie ryzyka nawrotu choroby nowotworowej. – W niektórych, ściśle określonych przypadkach może być stosowana samodzielnie (APBI – accelerated partial breast irradiation, przyśpieszone napromienianie kwadrantu piersi, w którym był zlokalizowany guz). Częściej jednak połączona jest  z teleradioterapią całej piersi lub piersi i rejonów regionalnych węzłów chłonnych w celu podania wyższej dawki w miejscu po usuniętym guzie. Brachyterapia jest szczególnie korzystna dla pacjentek, u których marginesy zdrowych tkanek między guzem a granicą cięcia chirurgicznego są wąskie– tłumaczy dr Marcin Hetnał.

Olbrzymi wysiłek lekarzy i specjalistów jest skierowany na poprawienie standardu życia pacjentek onkologicznych. Radioterapia ma dawać jak najmniej skutków ubocznych, dlatego w przypadku nowotworów piersi u chorych z grypy niższego ryzyka rezygnuje się z napromieniania całej piersi, skupiając się na jej fragmencie, terapia jest tak zaplanowana, aby oszczędzać serce i drugą pierś. Zmniejsza się ryzyko wystąpienia  powikłań mogących pojawić się za 10 albo więcej lat po przeprowadzeniu terapii. To pokazuje w jakiej perspektywie czasowej analizowany jest wpływ leczenia na życie pacjentki .

 

Tekst opublikowała Gazeta Wyborcza 30 stycznia 2021 roku w dodatku „Zdrowie kobiety”.

Cały dodatek można też przeczytać tutaj _2021_01_30_okzrp210130.pdf Zdrowie Kobiety gazeta